Coraz częściej słyszymy określenie „ubóstwo menstruacyjne” i choć mniej więcej wiemy, co oznacza, wciąż trudno oddzielić ten temat od języka aktywizmu czy kampanii społecznych.

Ale „ubóstwo menstruacyjne” oznacza znacznie więcej — to dramatyczna rzeczywistość (tak, to mocne słowo!), która wpływa na życie milionów dziewcząt i kobiet na całym świecie, także w Rumunii! Ponieważ mężczyźni nie mierzą się z tym problemem, wielu osobom trudno go zaakceptować; jak bowiem uwierzyć, że menstruacja może stać się przeszkodą w edukacji, zdrowiu i zachowaniu osobistej godności?!
A jednak to codzienność nastolatki mieszkającej na wsi albo w rodzinie o ograniczonych dochodach! Zamiast wsparcia, rzetelnych wyjaśnień i poczucia bezpieczeństwa spotyka ją wstyd, brak środków, a często także brak informacji — wszystko to może sprawić, że opuszcza szkołę, czuje się gorsza, ukrywa swoje ciało, a z czasem zaczyna wierzyć, że to, czego doświadcza, jest czymś niewłaściwym.
Czym właściwie jest ubóstwo menstruacyjne?
„Ubóstwo menstruacyjne” to złożone pojęcie opisujące trudność lub brak możliwości dostępu kobiet i dziewcząt do odpowiednich produktów higieny menstruacyjnej, wiedzy o tym procesie biologicznym oraz warunków sanitarnych, które pozwalają zadbać o siebie w godny i bezpieczny sposób. Nie chodzi więc wyłącznie o cenę podpasek czy tamponów, lecz o cały splot czynników ekonomicznych, społecznych i edukacyjnych, które wpływają na to, jak nastolatka lub kobieta przeżywa ten czas.
Międzynarodowe badania pokazują to bardzo wyraźnie. „Plan International UK” opublikował w 2017 roku szeroki raport, z którego wynika, że 1 na 10 dziewcząt w Wielkiej Brytanii opuściła szkołę przynajmniej raz dlatego, że nie było jej stać na produkty menstruacyjne, a ⅓ z nich regularnie mierzyła się z trudnościami w ich zakupie.
UNICEF w raporcie z 2021 roku wskazuje, że ponad 500 milionów dziewcząt i kobiet na świecie nie ma dostępu do bezpiecznych produktów ani do informacji o menstruacji. Choć Rumunia nie została w tym dokumencie ujęta w szczegółowych statystykach, organizacje pozarządowe potwierdzają w swoich badaniach, że problem jest daleki od jednostkowych przypadków.
W badaniu przeprowadzonym w 2022 roku organizacja Girl Up România wykazała, że 25% ankietowanych nastolatek stosuje improwizowane rozwiązania zamiast podpasek, a 1 na 5 opuściła z tego powodu co najmniej jedne zajęcia. Dane rysują niepokojący obraz: ubóstwo menstruacyjne jest realne, powszechne i ma ogromny wpływ na życie dziewcząt i kobiet.
Ubóstwo menstruacyjne a edukacja i zdrowie

Kiedy dostęp do produktów menstruacyjnych bywa traktowany jak luksus, skutki nie kończą się na domowym budżecie, lecz dotykają całego życia nastolatki, a jedną z najbardziej widocznych konsekwencji jest absencja szkolna. Dziewczynka, która co miesiąc opuszcza kilka dni zajęć, zbiera zaległości, traci rytm nauki i z czasem może poczuć się zniechęcona oraz wykluczona. Badania prowadzone przez World Bank w Europie Środkowo-Wschodniej pokazują bezpośredni związek między ograniczonym dostępem do produktów menstruacyjnych a porzucaniem nauki.
Poza wpływem na edukację istnieją też istotne zagrożenia zdrowotne — używanie starych szmatek, gazet czy chusteczek zwiększa ryzyko infekcji pochwy i dróg moczowych. „Women’s Environmental Network UK” podkreśliła w 2020 roku, że długotrwałe korzystanie z prowizorycznych rozwiązań może prowadzić do powikłań zdrowotnych trudnych i kosztownych w leczeniu. Dla rodzin, które już zmagają się z problemami finansowymi, to błędne koło bez końca.
Jest też jeszcze jeden, często pomijany wymiar — psychologiczny. W kulturze rumuńskiej menstruacja nadal pozostaje tematem tabu. Raport Always x UNICEF (2019) pokazuje, że ponad połowa nastolatek dotkniętych ubóstwem menstruacyjnym deklaruje, że czuje się inna, wykluczona albo „wybrakowana”. Takie odczucia przeradzają się w lęk i kompleksy, które mogą towarzyszyć im przez lata.
Co Rumunia robi, by rozwiązać ten problem?
Wiele krajów poczyniło duże kroki w walce z ubóstwem menstruacyjnym, ale Rumunia wciąż zdaje się być na etapie dyskusji, czy ten problem w ogóle istnieje. Szkocja na przykład w 2020 roku stała się pierwszym krajem na świecie, który zagwarantował bezpłatne produkty menstruacyjne w ramach prawa, a Nowa Zelandia zapewnia je we wszystkich szkołach publicznych. W Rumunii podobne inicjatywy nadal mają raczej punktowy charakter.
W raporcie z 2021 roku Centrul Filia podkreśla, że brak oficjalnych danych sam w sobie jest dowodem ignorowania tego zjawiska. Badania organizacji pokazują, że edukacja menstruacyjna jest nieobecna w większości szkół, a rozmowy o menstruacji pozostają powierzchowne albo nie odbywają się wcale. Co więcej, dla wielu nastolatek z wiejskich społeczności dostęp do produktów menstruacyjnych zależy od oferty lokalnych sklepów, które nie zawsze mają takie produkty na stanie.
Kierunki działań prowadzących do rozwiązania problemu

Aby ograniczyć ubóstwo menstruacyjne — jeśli nie da się go całkowicie wyeliminować — potrzebne są skoordynowane działania. Władze powinny uznać, że menstruacja to kwestia zdrowia publicznego i edukacji, a programy bezpłatnej dystrybucji produktów menstruacyjnych w szkołach są inwestycją w przyszłość dziewcząt.
Równie ważną rolę ma do odegrania społeczeństwo obywatelskie. Organizacje pozarządowe w Rumunii już pokazały, że potrafią skutecznie wspierać najbardziej narażone społeczności. Inicjatywa stowarzyszenia Asociației Pe Stop, które co miesiąc przekazuje tysiące paczek z produktami menstruacyjnymi kobietom w kryzysie bezdomności i mieszkankom obszarów defaworyzowanych, jest wyraźnym przykładem tego, jak duże znaczenie może mieć zaangażowanie obywatelskie. Organizacja co miesiąc rozdaje tysiące takich pakietów, a jej raport z 2022 roku pokazuje, że ponad 70% beneficjentek nie mogłoby inaczej pozwolić sobie na zakup tych produktów.
Tak samo działa Femi.Eko®, rumuńska marka promująca ekologiczne produkty menstruacyjne (majtki menstruacyjne, podpaski oraz wielorazowe tampony) — rozwiązania, które nie tylko obniżają koszty w dłuższej perspektywie, ale też edukują i normalizują rozmowę o menstruacji, dając nastolatkom wiedzę potrzebną do budowania pewności siebie i lepszej relacji z własnym ciałem.
Jedną z najbardziej widocznych i docenianych inicjatyw Femi.Eko® jest instalacja bezpłatnych dispenserów z produktami menstruacyjnymi w szkołach — to konkretne, skuteczne działanie, które realnie wpływa na lokalne społeczności.
Pomysł ten wyrósł z rzeczywistości, którą zespół Femi.Eko® zauważył bezpośrednio podczas rozmów z nauczycielami, rodzicami i nastolatkami: wiele dziewcząt opuszcza lekcje w pierwszych dwóch dniach miesiączki, ponieważ nie ma szybkiego dostępu do środków higienicznych. Niektóre przychodzą nieprzygotowane, inne dzielą się produktami między sobą, a jeszcze inne — z powodu wstydu lub lęku — unikają proszenia dorosłych o pomoc. Te sytuacje, z pozoru drobne, uruchamiają efekt domina, który odbija się na edukacji i poczuciu własnej wartości. Dlatego właśnie dostępne, dyskretne i stale uzupełniane dispensere stają się realnym wsparciem, które może bezpośrednio zmienić codzienność nastolatki w szkole.
W przyszłości Femi.Eko® planuje rozszerzyć ten projekt na skalę krajową, nawiązując współpracę zarówno z instytucjami publicznymi, jak i lokalnymi organizacjami pozarządowymi. Cel jest jasny: żadna uczennica nie powinna opuszczać szkoły ani narażać swojego zdrowia tylko dlatego, że nie ma dostępu do produktów menstruacyjnych.
Podobnie działał także Centrul Filia w ramach kampanii „Menstruația e normală”, podczas której dystrybuowano produkty menstruacyjne w szkołach oraz prowadzono rozmowy z nastolatkami, nauczycielami i rodzicami o zdrowiu menstruacyjnym. Te spotkania ujawniły trudną do zignorowania rzeczywistość: wiele dziewcząt nie wie, czym jest menstruacja, dopóki same jej nie doświadczą, a wstyd powstrzymuje je przed proszeniem o pomoc.
Tylko edukacja może przepisać przyszłość nastolatek na nowo!
Niezależnie od tego, ile materialnych zasobów uda się zapewnić, kluczowym rozwiązaniem pozostaje edukacja. Nastolatki potrzebują jasnych, rzetelnych i przystępnie przekazanych informacji, aby rozumieć, co dzieje się z ich ciałem i dlaczego menstruacja nie powinna być powodem do wstydu ani strachu.
Dobrym przykładem jest Kanada, która wdrożyła program „Period Positive Schools”, obejmujący obowiązkowe lekcje o zdrowiu menstruacyjnym. Efekty okazały się imponujące: w szkołach, gdzie program został wprowadzony, poziom lęku dziewcząt związanego z menstruacją spadł o 35%. Taki model można z powodzeniem dostosować również do warunków rumuńskich, włączając moduły edukacji menstruacyjnej do godzin wychowawczych lub zajęć z edukacji zdrowotnej.
Edukacja NIE powinna być kierowana wyłącznie do nastolatek, lecz także do chłopców, rodziców i nauczycieli. Menstruacja powinna być rozumiana jako wspólny temat, a nie sekret; kiedy cała społeczność rozumie ten aspekt życia, okazuje szacunek i daje wsparcie, wstyd znika, a pewność siebie dziewcząt rośnie.










